Są takie chwile w życiu, kiedy trzeba wybierać... Im więcej możliwośći tym dłużej się zastanawiamy. Są też takie momenty, kiedy mamy do wyboru albo TAK albo NIE. I nie ma nic pomiędzy, bo nawet pomiedzy oznacza jedną ze stron, czyli zblizenie się najczęsciej do TAK.
I wtedy... decyzja powinna być szybka. Powinna.
Stanęłam kiedyś przed takim wyborem. I chociaż zawsze powtarzam w tej sytuacji. ze nie, to mnie nie dotyczy, to byłam bliska popełnienia błedu, który pewnie powtarzałby się później... Bo to przecież nic wielkiego.
Niby nic. A może puścić się taka lawina błędów.
I naraz jest sie dumnym i się żałuje. Bo człowiek ma w sobie wszystkie możliwe uczucia. I w jednym momencie może płakać i cieszyć się w duchu, śmiać się i w środku eksplodować złością.
..., a tak to się zaczęło.
I skonczyło zarazem. Bo przeciwności są normą.